Umiesz pływać. Ale czy umiesz odzyskać deskę?
Jest jedno zdanie, które bardzo często słyszymy w naszej szkole: „Ja już umiem pływać.” I super. Ale wtedy zazwyczaj zadajemy kolejne pytanie: „A potrafisz odzyskać deskę na głębokiej wodzie?”
I właśnie tutaj często zaczynają się problemy.

Dlaczego spoty z płaską wodą mogą ukrywać problem
Wielu kitesurferów uczy się na świetnych spotach z płaską wodą, takich jak Hel, Egipt, Dakhla czy różnego rodzaju laguny. Woda jest tam płytka, deska zazwyczaj nie odpływa daleko, a jeśli ją zgubisz, często wystarczy przejść kilka metrów pod wiatr.
W takich warunkach to działa doskonale. Do momentu, kiedy trafisz do Tarify albo na inny spot z głęboką wodą. Nagle okazuje się, że umiesz płynąć, ale nie potrafisz dopłynąć do deski pod wiatr.
I to jest sytuacja, którą obserwujemy regularnie. Nie jest to wina kursantów. Na wielu spotach z płaską wodą body drag po prostu nie jest tak kluczową umiejętnością, ponieważ odzyskanie deski jest dużo łatwiejsze.
W efekcie ten element szkolenia bywa traktowany po macoszemu albo nie poświęca mu się tyle uwagi, co na spotach z głęboką wodą.
Dopiero w miejscu takim jak Tarifa bardzo szybko okazuje się, dlaczego body drag jest tak ważny.

Po ponad 16 latach pracy jako instruktor mogę powiedzieć jedno: większość osób, które mają trudności w Tarifie, zlekceważyła body drag na którymś etapie swojej nauki.
To jak jazda samochodem bez umiejętności parkowania
Dla mnie wygląda to trochę tak, jakby ktoś powiedział: „Mam prawo jazdy i umiem prowadzić samochód, ale nie umiem parkować.”
Dopóki jeździsz po pustym parkingu, problem może być niewidoczny. Ale gdy tylko wjedziesz do zatłoczonego miasta, natychmiast staje się oczywisty.
Z kitesurfingiem jest podobnie. Dopóki wszystko idzie zgodnie z planem, możesz nawet nie zauważyć, że brakuje Ci ważnej umiejętności. Ale wystarczy jedna zgubiona deska, żeby niewielka słabość zamieniła się w bardzo stresującą sesję.
Dlaczego tak mocno naciskamy na body drag?
W High Spirits jesteśmy pod tym względem dość wymagający. Nie dlatego, że chcemy utrudniać życie kursantom. Nie dlatego, że chcemy spowalniać ich progres. Po prostu przez lata widzieliśmy zbyt wiele sytuacji, które pokazały nam, jak ważna jest ta umiejętność.
Jeżeli nie potrafisz skutecznie odzyskać deski, wcześniej czy później pojawią się problemy.
Dlatego mamy prostą zasadę: jeżeli ktoś chce wypożyczyć sprzęt, ale nie potrafi poprawnie zrobić body dragu pod wiatr – nie wypożyczamy sprzętu.
Brzmi surowo. Ale przez lata widzieliśmy zbyt wiele zagubionych desek. A nowa deska potrafi kosztować 600 euro lub więcej. Jeszcze ważniejsze jest jednak bezpieczeństwo, pewność siebie na wodzie i unikanie niepotrzebnego stresu.

Największym problemem często jest ego
Co ciekawe, początkujący kursanci zazwyczaj nie mają problemu z nauką body dragu. Uczą się krok po kroku i szybko rozumieją, dlaczego jest to część procesu.
Wyzwaniem bywają osoby, które mają już za sobą wcześniejsze szkolenia. Potrafią płynąć. Potrafią nawet utrzymać wysokość. A wtedy my mówimy: „Najpierw pokaż nam swój body drag.”
I dla niektórych brzmi to jak krok wstecz. Ale nim nie jest. To po prostu brakujący element układanki, który trzeba dołożyć, zanim przejdziemy dalej.
Historia, którą widzimy częściej, niż mogłoby się wydawać
Mieliśmy kiedyś kursantkę, która pływała wcześniej na kilku spotach z płaską wodą. Dopóki miała deskę na nogach, wszystko szło świetnie. Płynęła, robiła progres i dobrze się bawiła.
Ale za każdym razem, gdy gubiła deskę, cała lekcja nagle wyglądała inaczej. Instruktor tłumaczył ćwiczenia. Ona chciała po prostu wrócić do pływania. Body drag ją nudził.
Efekt? Frustracja kursantki, frustracja instruktora i dużo wolniejszy progres, niż mógłby być.
W pewnym momencie trzeba zaakceptować fakt, że pewnych etapów po prostu nie da się przeskoczyć. Nie w kitesurfingu. Nie w prowadzeniu samochodu. Nie w żadnym sporcie, w którym liczą się solidne fundamenty.
Zaawansowani riderzy potrzebują body draga jeszcze bardziej
Wiele osób uważa, że body drag jest wyłącznie dla początkujących. W rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie.
Bo kiedy zaczynasz uczyć się nowych rzeczy, będziesz gubić deskę. Przy pierwszych skokach, przy pierwszych zwrotach, przy pierwszych rotacjach, przy pierwszych sesjach na wave’ówce, przy pierwszych próbach na foilu albo przy pierwszych trikach strapless.
Będziesz się przewracać. Będziesz popełniać błędy. I będziesz gubić deskę. To naturalna część procesu.
Jeżeli za każdym razem stresujesz się jej odzyskaniem, automatycznie będziesz bardziej zachowawczy. Będziesz próbować mniej nowych rzeczy. A Twój progres zwolni.
Dlatego body drag nie jest tylko umiejętnością dla początkujących. To umiejętność, z której korzystasz przez całą swoją kitesurfingową drogę.
Trzy proste wskazówki, które poprawią Twój body drag
1. Patrz tam, gdzie chcesz płynąć
Wielu riderów przez cały czas patrzy na latawiec. Tymczasem warto skupić wzrok na kierunku, w którym chcesz się poruszać. Twoje ciało naturalnie podąża za wzrokiem, dzięki czemu dużo łatwiej utrzymać właściwy kurs.
2. Zwróć uwagę na pozycję dłoni na barze
Bardzo częstym błędem jest pozwalanie latawcowi na stopniowe wspinanie się coraz wyżej. Najczęściej wynika to z nieprawidłowego ustawienia dłoni. Gdy latawiec znajduje się zbyt wysoko, zaczyna mocniej ciągnąć Cię z wiatrem i tracisz wcześniej wypracowaną wysokość.
Czasami niewielka korekta ustawienia dłoni robi ogromną różnicę.
3. Pozycja ciała ma większe znaczenie, niż myślisz
Oprócz kierunku patrzenia i pracy barem ogromne znaczenie ma pozycja ciała. Mamy mały trik, którego uczymy kursantów na plaży i który działa zaskakująco dobrze.
Szczegóły zostawimy na zajęcia. Powiedzmy tylko tyle: ustawienie nóg i stóp ma dużo większy wpływ na skuteczność body dragu, niż większości osób się wydaje.

Dobra wiadomość
Body drag nie jest umiejętnością, której nauka zajmuje miesiące. Jeżeli ktoś jest zmotywowany i rozumie technikę, postępy mogą być naprawdę szybkie.
Czasami wystarczy 30 minut świadomego treningu, żeby zobaczyć ogromną różnicę.
Jeżeli ktoś ma większe trudności, zawsze możemy wejść z kursantem do wody i przepracować ten element bezpośrednio. Nie zdarza się to często, ale czasami właśnie taki moment sprawia, że wszystko nagle zaczyna mieć sens.
Większość kursantów bardzo szybko rozumie wtedy, dlaczego tak mocno podkreślamy znaczenie tej umiejętności.
Podsumowanie
Body drag nie jest tak efektowny jak pierwszy waterstart. Nie wygląda spektakularnie na Instagramie.
Ale jest jedną z najważniejszych umiejętności w kitesurfingu.
Jeżeli opanujesz go dobrze, będziesz rzadziej tracić sprzęt, zaoszczędzisz mnóstwo energii, szybciej zrobisz progres, będziesz czuć się pewniej na nowych spotach i staniesz się bardziej samodzielnym kitesurferem.
I właśnie dlatego tak mocno zwracamy na niego uwagę. Nie po to, żeby Cię spowalniać, tylko po to, żebyś był bezpieczniejszy, bardziej niezależny i czerpał z kitesurfingu jeszcze więcej radości.

